Dziennik emocji – co to jest i do czego służy

Dziennik emocji

Każdy z nas swojego czasu musiał wpaść w rynkowe pułapki! Niestety nie każdemu udało się wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski i musieli te błędy powtórzyć drugi, trzeci, piąty raz…itd. Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubię płacić dwa razy 🙂 Dlatego jeśli zrobiłem coś bardzo głupiego od razu to zapisuje… po dniu/tygodniu/miesiącu trudno jest wrócić do emocji, które gromadziły się w nas w danym momencie, dlatego nie licz że zrobisz to później!

Dziennik emocji

Dziennik emocji klucz do zrozumienia siebie

Jeśli masz już dziennik transakcji i zobaczysz w nim trady, które zupełnie odbiegają od Twojego Trading planu, zastanawiasz się „Co ja sobie myślałem!”. Oczywiście większość z nas zostaje własnie w tym miejscu…
Nie jest dla Ciebie tajemnicą, że inwestorzy, którzy stracili wszystko zwykle zrobili to bardzo bardzo szybko…rzadko zdarza się sytuacja w której okazuje się, że ktoś systematycznie tracił przez 2 lata i w końcu zbankrutował. Zwykle pokonują nas wewnętrzne demony…chciwości, strachu i możliwość porażki, wtedy zamiast dwóch lat mamy 2 dni…albo i mniej.
Jeśli będziesz zapisywał wszystkie emocje po dokonaniu transakcji będziesz wiedział, czy wewnętrznie się z nią zgadzasz czy też nie? Jeśli czujesz strach w momencie otwarcia transakcji to prawdopodobnie nie do końca zastosowałeś się Trading Planu i boisz się, że stracisz przez złą transakcje. Ile razy miałeś do siebie wyrzuty sumienia…zastanawiając się „dlaczego to zrobiłem?!”.
Przykładowe emocje, które możemy zapisywać: strach, podniecenie, rozżalenie, wyczerpanie, zniecierpliwienie, zadowolenie, złość, rozżalenie…

Najgorsze emocje

Opisywanie konkretnych sytuacji, szczególnie tych które doprowadziły do uszczuplenia naszego konta – nawet jeśli nie powinny się one zdarzyć należałoby opisywać obszernie i jak najszybciej.
Moje czarne kartki w dzienniku emocji były spowodowane zwykle złymi transakcjami, a najczęściej ich serią…zawsze moje największe rozżalenie powodowały niewykorzystane okazje. Ojj…to bolało najbardziej szczególnie kiedy czekasz cały miesiąc na ukochany setup i w momencie kiedy on następuje coś przeszkodziło w zawarciu transakcji. Takie myśli niestety nie opuszczają człowieka szybko szczególnie kiedy faktycznie transakcje zawierane są stosunkowo rzadko. Wtedy zwykle robisz dwie rzeczy na siłę wyszukujesz „okazje” i działasz „według trading planu” – oczywiście dowiadujesz się po jakimś czasie, że jednak to nie jest do końca prawda.
Jednym z większych „hitów”, o których słyszałem to otwieranie pozycji w jednym kierunku przez długi czas licząc na zakończenie korekty i poddanie się w ostatniej fazie, zmiana zdania i zwielokrotnienie pozycji w drugą stronę w najgorszym możliwym momencie.
Opisz bardzo skrupulatnie co się stało i dlaczego zrobiłeś tak, a nie inaczej – poznaj swój błędy proces rozumowania i postaraj się go nie powtarzać już w przyszłości.

Podsumowanie – dziennik emocji

Na początku prowadzenie dziennika emocji, może wydawać Ci się dziwne. W końcu opisywanie swoich uczuć to niemalże pisanie pamiętnika! Domyślam się, że ta idea bardziej spodoba się kobietom! Pamiętaj, że tylko w Tobie są bariery, które hamują Cię przed zarabianiem – nie wydawaj osądów tylko spróbuj samemu przed zawarcie transakcji opisać jak się czujesz przy otwarciu, prowadzeniu i w momencie zamknięcia transakcji.
A czy Ty prowadzisz dziennik emocji? Jeśli tak, to czy pomógł Ci on w tradingu? Czekam na wasze komentarze!
 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Podobne artykuły