Czy czeka nas większa korekta na giełdach? Kryzys na Ukrainie ogniskiem zapalnym

Szukanie końca trendu to ulubione zajęcie większości inwestorów. Sam znany jestem z tego, że nigdy przedwcześnie nie wieszczę zmiany trendu, szczególnie kiedy nie występują żadne czynniki techniczne, które o tym nie mówią. Pomimo tego kierując się logiką i przesłankami do zajęcia pozycji na niższym interwale otworzyłem pozycję krótką na niemieckiem daxie.
Europejskie parkiety pokazały ostatnio słabość na konflikt na Ukrainie, inwestorzy nie lubią niepewności. Gdy taka niepewność występuje zaczyna się cicha wyprzedaż… niektórzy inwestorzy czekają aż rynki dojdą do atrakcyjnych poziomów i zaczynają kupować akceptując wysokie ryzyko, co może nastąpić natomiast dopiero w okolicach 9000 pkt.
Z technicznego punktu widzenia wybiliśmy na DAXie jeden ważny dołek wróciliśmy w okolice ostatniego szczytu nastąpiła konsolidacja i ruch korekcyjny – świadczy to na pewno o dużej słabości indeksu.

Jeśli kryzys na Ukrainie trwa tak długo to, dlaczego nie było już serii silnych wyprzedaży? Inwestorzy czekają… czekają na pretekst, w końcu nerwy puszczą i rozpocznie się rzeź…
Nie jestem fundamentalistą nie kładę nacisku na wydarzenia makroekonomiczne, natomiast uważam, że tak duży konflikt w okresie wielkiej hossy, historycznych szczytów – tworzonych na „przeciętnych” danych makro( Europa) może doprowadzić do większych spadków, szczególnie przy niepokojących sygnałach technicznych.
Nie lubię uprawiać beletrystyki, dlatego nie będę się rozwodził…wiem natomiast jedno kryzys na Ukrainie na pewno szybko się nie skończy…16 marca referendum o przyłączeniu Krymu do Federacji Rosyjskiej…sytuacja we wschodniej Ukrainie również nie jest ciekawa…zagrożenia są realne, wszystko zależy od Putina.
Mam nadzieję, że w miarę jasno odpowiedziałem na pytanie czy możliwa jest większa korekta na giełdach.
Dax WeeklyDAX H1
 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Podobne artykuły